Ostatni gasi światło - ludzie obudźcie się!

Pokolenie młodych ludzi nie widzi dla siebie miejsca w tym kraju! Plany na przyszłość? Emigracja! Czy to jedyna opcja?

Dlaczego tak się dzieje? W Polsce nie ma form zatrudnienia przyjaznych przedsiębiorcom. A to właśnie oni generują większość PKB naszego kraju, tworząc miejsca pracy i tym samym zmniejszając stopę bezrobocia. Przeciwwagą dla umów o pracę są umowy cywilno-prawne, które nasz rząd nazwał umowami “śmieciowymi” i na które w najbliższym czasie planuje nałożyć dodatkowe składki, zdejmując z nich tym samym etykietę atrakcyjniejszych od umów o pracę. Należy zadać panu Premierowi pytanie: Czy forsując te zmiany myśleli o osobach młodych, które nie mają doświadczenia zawodowego? Czy myśleli o dobrze wykształconych absolwentach szkół wyższych, ale bez jakiejkolwiek praktyki zawodowej? Czy myśleli o młodych małżeństwach, które planują założenie rodziny i szukają jakiegokolwiek źródła dochodu? Czy myśleli o ojcu z województwa, gdzie wskaźnik bezrobocia jest tak wysoki, że otrzymanie jakiejkolwiek pracy jest dla jego rodziny jak biblijna manna?

Powyżej opisane przypadki to tylko przykłady osób, które wybrały mniejsze zło. Jeśli mieliby zasilać grono bezrobotnych i liczyć na jałmużnę z "pośredniaka", wolą pracować na umowę śmieciową, bo tylko taką formę może zaoferować im przedsiębiorca. Na pewno w tym środowisku znajdą się też tacy, których nawet gdyby było stać na zatrudnienie pracownika na etat, wybraliby tańszą formę zatrudnienia, ale my przedsiębiorcy bardzo byśmy chcieli dać ludziom dobrą pracę za godną płacę. Niestety nie jesteśmy idiotami i myślimy racjonalnie. Kto o zdrowych zmysłach chciałby dobrowolnie płacić haracz w wysokości 41% wynagrodzenia? Oczywiście, że nikt! Niestety tak się dzieje w przypadku każdego pracownika etatowego. Zakładając, że jego pensja brutto wynosi 3400 zł. Przedsiębiorca ponosi koszt zatrudnienia 4105,16 zł. Pracownik na rękę otrzyma 2435,81 zł, a owy haracz z naszej pracy wynosi 1669,35 co stanowi 41% naszego wynagordzenia!

Skąd problem? Ozusowianie wszystkiego, co się rusza!
Państwo cały czas kładzie kłody pod nogi przedsiębiorcom. Małe firmy nie są w stanie na atrakcyjnych warunkach dla pracownika zatrudnić nawet studenta, ponieważ koszty utrzymania względem podatków jakie przedsiębiorca musi opłacić są zdecydowanie za wysokie, co w efekcie jest głównym powodem powstawania nowych umów cywilno-prawnych i powiększania się szarej strefy. Miałem nadzieję, że przy intencji ozusowienia umów cywilno-prawnych, rząd w tym samym momencie obniży koszty zatrudniena na podstawie umów o pracę, ale oczywiście tak się nie stało! W efekcie widzę tylko dwie drogi dla przedsiębiorcy, który chce utrzymać się na rynku i mieć konkurencyjne ceny: redukcja pracowników lub współpraca z dotychczasowymi bez żadnej umowy.

Co więcej… w naszym kraju takie praktyki stosują nie tylko małe przedsiębiorstwa. Firmy kontrolowane przez Państwo też muszą zarabiać, lecz każdemu zależy na niskich kosztach utrzymania działalności.

Jak zatem radzą sobie z tym spółki kontrolowane przez Skarb Państwa? Jak podaje gazetaprawna.pl w jednym z artykułów dotyczących traktowania pracowników TVP i doniesieniach do Państwojej Inspekcji Pracy w związku z tym: “Nierówne traktowanie pracowników, zatrudnianie np. operatorów na umowę zlecenie zamiast umowy o pracę, nieprzestrzeganie czasu pracy czy brak wynagrodzenia za godziny nadliczbowe - to niektóre naruszenia przepisów, jakie ujawniła w TVP kontrola Państwowej Inspekcji Pracy.” Inspekcja wytknęła też TVP, że operatorzy obrazu, dźwięku czy asystenci pracujący dla Agencji Informacji świadczyli usługi na podstawie umów cywilnoprawnych - umowy zlecenie lub o dzieło "w warunkach, w których zgodnie z przepisami Kodeksu pracy powinna być zawarta umowa o pracę".
"Kontrolą w tym zakresie objęto osoby świadczące pracę na rzecz Agencji Informacji, które w czerwcu 2008 r. wystąpiły do Prezesa TVP S.A. z wnioskiem o zawarcie umowy o pracę, ze względu na faktyczne wykonywanie czynności w warunkach odpowiadających stosunkowi pracy" - napisano w informacji.”

O tym było głośno! Portal wirtualnemedia.pl w tej samej sprawie donosi, w artykule na początku roku, że “Obecnie w Telewizji Polskiej pracuje na etatach 3393 osób. Wiosną tego roku spółka zamierza od 400 do 550 pracowników (dziennikarzy, montażystów, grafików i charakteryzatorów) przenieść do firmy zewnętrznej, która będzie im gwarantowała pracę przez dwa lata. Cała operacja ma zachęcić pracowników do przechodzenia na samozatrudnienie.”

To skandal! Biorąc pod uwagę wielkość przedsiębiorstwa jakim jest TVP. Telewizja Polska jest przecież jedną z największych i najbardziej rozpoznawalnych firm w Polsce!
Co więcej takie same rzeczy dzieją się w naszych polskich sądach. Ponad 5 proc. zatrudnionych w sądach urzędników i personelu technicznego pracuje na nazwanych przez rządzacych śmieciowych umowach. To 1,6 tys. osób. Sądy zamiast stać na straży przepisów, same je łamią - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".
“Optymalizują koszty związane przede wszystkim z utrzymaniem pracownika! Widać paradoks? Te firmy, które powinny gwarantować najlepsze warunki zatrudnienia same walczą i stosują praktyki “śmieciowe” w zatrudnianiu pracowników. Co więcej organizacja masowych zwolnień i zatrudnianie tych samych pracowników na te same stanowiska na gorszych warunkach to już norma! Skoro Państwo już chce ściągać podatki, to może lepiej niech zacznie ściągać od tych, na których ma wpływ?

Nie ma co się dziwić, że młodzi ludzie uciekają z kraju… Nasz rząd uczepił się jednego sposobu pozyskiwania funduszy i łatania dziur w budżecie. Państwo okrada własnych obywateli, a pozwala zewnętrznym koncernom na zwolnienie z podatków. Polski rząd jest swoistego rodzaju pasożytem, który zjada powoli bez ponoszenia odpowiedzialności cały organizm od wewnątrz, gdzie na co dzień zjawisko to nie jest zauważalne dla wielu. Dopiero po latach okaże się, że nie ma rąk do pracy, a niż demograficzny będzie się tylko pogłębiał. Bo nie dość, że nie będzie komu rodzić dzieci, to z drugiej strony Polaków nie będzie już stać na zakładanie rodzin, ale o tym w innym artykule.

Jestem zaniepokojony sytuacją jaką obserwuję w swoim własnym kraju. Nie chcę już być obserwatorem, czas coś zmienić, bo wszystko idzie w złym kierunku. Dlatego zmierzam do uruchomienia klubów biznesowych w całym kraju dla ludzi, którzy chcą i potrafią ze sobą współpracować, aby ich głos mógł być usłyszany.

 

Ostatnio zmienianyśroda, 11 czerwiec 2014 19:35
Sławomir Stańczuk

Prezes Zarządu Polish Business Club

Strona: www.facebook.com/stanczuks Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Jesteś tu pierwszy raz?Zostańmy w kontakcie

RSS

Partnerzy:

Konfederacja Lewiatan  Związek Pracodawców Warszawy i Mazowsza Fundacja Światowego Tygodnia PrzedsiębiorczościLuxembourg-Poland Business ClubMidlands Polish Business ClubZaangażowanie Społeczne

×
Biuletyn

Jesteś tutaj pierwszy raz?

Pozostaw maila i polub naszego fanpage, a zawsze będziesz na bieżąco!
Otrzymasz zaproszenia na spotkania klubu, konferencje i specjalne oferty współpracy.
Imię (*) Wpisz imię
E-mail (*) Wpisz email
Miasto Invalid Input

Nieprawidłowe dane

Etykieta w biznesie